Hokej na lodzie / Polska Liga Hokejowa
20:39, 22.02.2012
Toruń, 22 lutego 2012

Nesta Karawela Toruń
24
Zagłębie Sosnowiec S.A.

(0:0, 2:3, 0:1)
Bramki: 0:1 - Kurz - Voznik (22.), 0:2 - Cychowski - Dołęga - Zdenek (26.), 1:2 - Porębski (28.), 1:3 - Kostecki – Bernat (29.), 2:3 - Kalonowski (37.), 2:4 - Szewczyk (55.)
Druga tercja - ponownie - zadecydowała
Autor: (m) / sportowezaglebie.pl
Rywalizacja Zagłębia z Nestą Karawelą Toruń można określić mianem pojedynków: „drugiej tercji”. Podobnie jak w meczach numer jeden i dwa, tak w dniu dzisiejszym decydująca okazała się druga odsłona.
Po wczorajszym zwycięstwie torunian rywalizacja wróciła do punktu wyjścia, gdyż oba zespoły odnotowały po jednej wygranej. Pierwsza tercja była dość asekuracyjna i żadna ze stron nie potrafiła posłać „gumy” do siatki, choć już była widoczna przewaga Zagłębia.
Druga odsłona meczu wynagrodziła pierwsze 20 bezbramkowych minut. Już w 22. minucie Adrian Kurz uderzył z dystansu i wyprowadził Zagłębie na prowadzenie. Sosnowiczanie z minuty na minutę rozkręcali się, więc na kolejną bramkę długo nie trzeba było czekać. Jarosław Dołęga wymienił podania z Jiri'm Zdenkiem, „guma” trafiła na łopatkę Rafała Cychowskiego, a ten bez zastanowienia uderzył i podwyższył wynik spotkania. W 28. minucie kontaktowe trafienie zaliczył Michał Porębski, jednak Zagłębie odskoczyło w kolejnej akcji, szczęśliwym strzelcem okazał się Robert Kostecki. Niestety, w końcówce tercji wystarczyła chwila roztargnienia, by Kamil Kalinowski wlał nadzieję w serca gospodarzy, a dokładnie uczynił to w 37. minucie (2:3). Po przerwie Zagłębie pilnowało wyniku i szukało szybkich kontrataków. Dopiero w 55. minucie udało się odskoczyć na dwubramkową różnicę. Maciej Szewczyk oddał niesygnalizowany strzał z prawego bulika.
Druga odsłona meczu wynagrodziła pierwsze 20 bezbramkowych minut. Już w 22. minucie Adrian Kurz uderzył z dystansu i wyprowadził Zagłębie na prowadzenie. Sosnowiczanie z minuty na minutę rozkręcali się, więc na kolejną bramkę długo nie trzeba było czekać. Jarosław Dołęga wymienił podania z Jiri'm Zdenkiem, „guma” trafiła na łopatkę Rafała Cychowskiego, a ten bez zastanowienia uderzył i podwyższył wynik spotkania. W 28. minucie kontaktowe trafienie zaliczył Michał Porębski, jednak Zagłębie odskoczyło w kolejnej akcji, szczęśliwym strzelcem okazał się Robert Kostecki. Niestety, w końcówce tercji wystarczyła chwila roztargnienia, by Kamil Kalinowski wlał nadzieję w serca gospodarzy, a dokładnie uczynił to w 37. minucie (2:3). Po przerwie Zagłębie pilnowało wyniku i szukało szybkich kontrataków. Dopiero w 55. minucie udało się odskoczyć na dwubramkową różnicę. Maciej Szewczyk oddał niesygnalizowany strzał z prawego bulika.
Torunianie nie mieli tyle sił, co w dniu wczorajszym, więc wynik jest jak najbardziej zasłużony.
Kolejne dwa mecze w Sosnowcu (sobota i niedziela).
Kolejne dwa mecze w Sosnowcu (sobota i niedziela).
Dodaj komentarz
Nasze kluby
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków




Skarb kibica

