Hokej na lodzie / Polska Liga Hokejowa
20:19, 03.02.2012
Tychy, 3 luty 2012
GKS Tychy
31
Zagłębie Sosnowiec S.A.
(2:0,1:0, 0:1)
Bramki: 1:0 - Woźnica - Bagiński (4.), 2:0 - Da Costa (11.), 3:0 - Kotlorz - Da Costa - Parzyszek (36. w przewadze), 3:1 - Dołęga - Zdenek (42.). Bramki za gkstychy.com.pl
GKS wygrywa z nożem na gardle
Autor: (mw) / sportowezaglebie.pl
W tabeli PLH jest ciasno, gdyż oprócz sanoczan żaden zespół nie wypracował sobie przewagi i nie zapewnił miejsca w górnej „czwórce”. Krakowianie, tyszanie, jastrzębianie i oświęcimianie rywalizują między sobą. GKS wykonał pierwszy krok, gdyż pokonał Zagłębie 3:1.
zdj. Zbigniew Marzec
Pierwsza tercja była zacięta, sosnowiczanie wypracowali sobie kilka okazji, między innymi Łukasz Podsiadło znalazł się sam na sam z Arkadiuszem Sobeckim, jednak nie zdołał posłać „gumy” do siatki. Strzałów z niebieskiej próbował Jarosław Kuc, ale również bez efektu bramkowego. Tuż przed pierwszą przerwą przed szansą kolejno stanęli: Tobiasz Bernat, Kuc i Maciej Szewczyk, lecz nie zdołali zmienić wyniku, który był niekorzystny, gdyż sosnowiczanie przegrywali już 0:2. Najpierw w 4. Minucie widowiskową akcją popisał się Adam Bagiński i wyłożył krążek Michałowi Woźnicy, a ten otworzył wynik spotkania. Natomiast w 11. minucie były hokeista Zagłębia, Teddy da Costa podwyższył na 2:0. Francuz wykorzystał błąd sosnowiczan.
W drugiej tercji tyszanie podwyższyli stan meczu w 37. minucie trafienie odnotował Michał Kotlorz, który wykończył zespołową akcję GKS. Zagłębie odpowiedziało dopiero w ostatniej odsłonie. Niezawodny Jarosław Dołęga wykorzystał dobre podanie od Jiriego Zdenka. Sosnowiczanie próbowali odwrócić losy spotkania podczas ostatnich 52 sekund, kiedy trenerzy wycofali bramkarza, a tyszanie grali w osłabieniu, gdyż do „budy” trafił Parzyszek. Niestety, Zagłębie nie zdołało zdobyć nawet kontaktowego trafienia.
W drugiej tercji tyszanie podwyższyli stan meczu w 37. minucie trafienie odnotował Michał Kotlorz, który wykończył zespołową akcję GKS. Zagłębie odpowiedziało dopiero w ostatniej odsłonie. Niezawodny Jarosław Dołęga wykorzystał dobre podanie od Jiriego Zdenka. Sosnowiczanie próbowali odwrócić losy spotkania podczas ostatnich 52 sekund, kiedy trenerzy wycofali bramkarza, a tyszanie grali w osłabieniu, gdyż do „budy” trafił Parzyszek. Niestety, Zagłębie nie zdołało zdobyć nawet kontaktowego trafienia.
Dodaj komentarz
Nasze kluby
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków








Skarb kibica

