Hokej na lodzie / Polska Liga Hokejowa
20:53, 27.01.2012
Nowy Targ, 27 stycznia 2012

MMKS Podhale Nowy Targ
35
Zagłębie Sosnowiec S.A.

(1:1, 0:1, 2:3)
Tata z dwójką dzieci otworzyli wynik
Autor: (mw) / sportowezaglebie.pl
Zagłębie Sosnowiec wraca z Nowego Targu z kompletem oczek. Sosnowiczanie wygrali 5:3. - Nowotarżanie próbowali cały mecz, ale nas nie dogonili - mówił po meczu trener Zagłębia, Krzysztof Podsiadło.
Zagłębie wynik spotkania otworzyło w 9. minucie. - Akurat na lodzie, w ataku, był tata z dwójką dzieci, czyli Horny z Białkiem i Kiślem - śmieje się trener Zagłębia, Krzysztof Podsiadło. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Białek, który nie zmarnował kapitalnego podania doświadczonego Karela Hornego.
Nowotarżanie próbowali wyrównać i ta sztuka udała im się w 10. minucie. Łukasz Szumal zaskoczył Zbigniewa Szydłowskiego. Podhale jeszcze raz w tym meczu skutecznie goniło Zagłębie, gdyż dla naszego zespołu bramkę zdobył Maciej Szewczyk. Jednak to był ostatni udany zryw gospodarzy (2:2 - trafienie Piotra Ziętary). Sosnowiczanie odjechali po bramkach Jarosława Dołęgi i Karola Golca na bezpieczny wynik 2:4.
Do końca meczu pozostawało 7 minut i wydawało się, że Zagłębie jest bezpiecznie, jednak Kelly Czuy, który w ostatniej kolejce w pojedynkę „załatwił” Cracovię, zdobył kontaktowe trafienie na 3:4. Podhale próbowało pójść za ciosem, trener wycofał nawet bramkarza, jednak przyniosło to odwrotny, od zamierzonego, skutek. Na listę strzelców wpisał się Rafał Twardy, który posłał krążek do pustej bramki. - Pozytywnie oceniamy spotkanie. Mecz dobrze układał się, gdyż hokeiści wywiązywali się z założeń.
Nowotarżanie próbowali wyrównać i ta sztuka udała im się w 10. minucie. Łukasz Szumal zaskoczył Zbigniewa Szydłowskiego. Podhale jeszcze raz w tym meczu skutecznie goniło Zagłębie, gdyż dla naszego zespołu bramkę zdobył Maciej Szewczyk. Jednak to był ostatni udany zryw gospodarzy (2:2 - trafienie Piotra Ziętary). Sosnowiczanie odjechali po bramkach Jarosława Dołęgi i Karola Golca na bezpieczny wynik 2:4.
Do końca meczu pozostawało 7 minut i wydawało się, że Zagłębie jest bezpiecznie, jednak Kelly Czuy, który w ostatniej kolejce w pojedynkę „załatwił” Cracovię, zdobył kontaktowe trafienie na 3:4. Podhale próbowało pójść za ciosem, trener wycofał nawet bramkarza, jednak przyniosło to odwrotny, od zamierzonego, skutek. Na listę strzelców wpisał się Rafał Twardy, który posłał krążek do pustej bramki. - Pozytywnie oceniamy spotkanie. Mecz dobrze układał się, gdyż hokeiści wywiązywali się z założeń.
Przy 2-bramkowym prowadzeniu kontrolowaliśmy mecz i marnowaliśmy niezliczoną ilość sytuacji - zakończył trener Podsiadło.
Nasze kluby




Skarb kibica


