Koszykówka / I liga
19:52, 12.02.2012
Hala Centrum, Dąbrowa Górnicza

MKS Dąbrowa Górnicza
7253
Sudety Jelenia Góra

(27:11, 14:17, 22:9, 9:16)
Dwie kwarty wystarczyły. MKS wygrywa
Autor: pl, mawa / sportowezaglebie.pl
Drużyna MKS Dąbrowa Górnicza zagrała kolejne nierówne spotkanie. Śmiało można powiedzieć, że Sudety Jelenia Góra przegrały ten mecz w dwóch kwartach. Na dąbrowian najważniejsze mecze dopiero czekają.
Już po raz drugi w składzie zabrakło Michała Wołoszyna. - Po raz drugi gramy bez Michała i jego obowiązki przejmuje część zespołu. Z Rosą bardzo dobrze zagrał Łukasz Szczypka i to bardzo cieszy – powiedział trener dąbrowskiego zespołu, Wojciech Wieczorek. Od samego początku niedzielnego spotkania przewaga MKS-u była niepodważalna. Od pierwszych minut celnie rzucał wspomniany Łukasz Szczypka, a także Rafał Kulikowski. Goście z Jeleniej Góry tylko momentami nawiązywali walkę. Tak było choćby po 4 minutach, kiedy MKS prowadziły tylko 12:9. To jednak bardzo szybko się zmieniło. Od tej pory ostatnia drużyna I ligi zdobyła zaledwie 3 punkty i kwarta zakończyła się prowadzeniem dąbrowian 27:11.
Choć kolejną odsłonę otwarł celny rzut Jarosława Wilusza, to jednak Piotr Zieliński szybko odpowiedział dobitką po niecelnej próbie Łukasza Grzegorzewskiego, a chwilę później trafił zza linii 6,75. Jeszcze przed przerwą między połowami przyjezdni zdołali nieco zniwelować stratę. Do kosza trafiali: Artur Kijanowski, Sebastian Balcerzak i Przemysław Hajnsz. Rozluźnienie w szeregach gospodarzy poskutkowało wygraną kwartą gości, 14:17.
Choć kolejną odsłonę otwarł celny rzut Jarosława Wilusza, to jednak Piotr Zieliński szybko odpowiedział dobitką po niecelnej próbie Łukasza Grzegorzewskiego, a chwilę później trafił zza linii 6,75. Jeszcze przed przerwą między połowami przyjezdni zdołali nieco zniwelować stratę. Do kosza trafiali: Artur Kijanowski, Sebastian Balcerzak i Przemysław Hajnsz. Rozluźnienie w szeregach gospodarzy poskutkowało wygraną kwartą gości, 14:17.
Goście tempa nie zmienili także w trzeciej kwarcie. Po 4 minutach przewaga MKS-u została zniwelowana do zaledwie 8 punktów, a warto dodać, że jeszcze w drugiej części dąbrowianie wygrywali już dwudziestoma dwoma oczkami. Podopieczni Wojciecha Wieczorka mieli szczególne problemy z celnymi rzutami za trzy. Do kosza nie mógł trafić Paweł Zmarlak, Łukasz Szczypka i Grzegorz Grochowski. Wtedy jednak w poczynaniach drużyny Ireneusza Taraszkiewicza coś pękło i dąbrowianie ponownie mogli odskoczyć na większa liczbę punktów. Za trzy w końcu trafił Grzegorz Grochowski i Łukasz Szczypka, a dwójkami wynik doprawił m.in. Łukasz Grzegorzewski i Mateusz Zawadzki. Goście przez 4 minuty ani razu nie trafili do kosza, a MKS zdobył w tym czasie 18 punktów. Dąbrowianie wygrali tę część 22:9, a w całym meczu prowadzili 63:37.
Zawodnicy z Jeleniej Góry jeszcze próbowali mobilizować się w czwartej kwarcie, jednak strata była zbyt duża. Sudety wygrały tę część 16:9, jednak w całym meczu to MKS był zdecydowanie górą. Dąbrowianie wygrali 72:53 i pozostają na 3. miejscu w lidze. - Biorąc pod uwagę, że czekają nas bardzo trudne mecze, w tym najważniejszy z SKK Siedlce, postawa zespołu buduje – powiedział po spotkaniu trener MKS-u.
Kibice zastanawiają się jakie są cele zespołu, który w minionym sezonie dosłownie otarł się o awans do Tauron Basket Ligi. - Nie mamy dokładnych celów, ale za wszelką cenę chcemy awansować do fazy play off. Liga jest bardzo wyrównana, wystarczy spojrzeć na tabelę – między 3 a 9 zespołem są trzy punkty różnicy, więc to wszystko może się diametralnie zmienić. Bardzo poważnie podchodzimy do każdego przeciwnika, a w szczególności do meczów wyjazdowych, gdyż to w nich może się rozstrzygnąć, czy zagramy w play off i na jakiej pozycji się znajdziemy. Nie jesteśmy faworytami tej ligi, ale chcemy zajść jak najwyżej – zakończył szkoleniowiec.
Dodaj komentarz
Nasze kluby
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków








Skarb kibica

