Koszykówka / I liga
09:00, 15.01.2012
MKS musi poprawić skuteczność
Autor: (m) / sportowezaglebie.pl
Dąbrowianie dobrze zakończyli rok 2011, jednak fatalnie zaczęli 2012. Na szczęście w meczu z AZS Kutno przełamali się i teraz liczą, iż wrócą do dobrej gry. Najważniejsze, by poprawili skuteczność.
Przed świętami MKS pokonał rywali z Torunia (82:61), miał to być dobry prognostyk przed nowym rokiem, jednak ten zaczął się fatalnie, od porażki z AZS Radex Szczecin (68:75). Niestety, w kolejnym, tym razem pucharowym, spotkaniu dąbrowianie przegrali z WKS Śląsk Wrocław (64:66). - We Wrocławiu zawaliliśmy początek, nie szło nam. Trzeba jednak pamiętać, że zespół rywali to nie jest kopciuszek, oni walczą o awans do I ligi. My dopiero w ten mecze weszliśmy w czwartej kwarcie, więc trochę za późno. Mieliśmy problem z faulami, co utrudniało rotację w składzie - wspomina Paweł Zmarlak.
Po dwóch porażkach nasi koszykarze mogli być poddenerwowani przed meczem z AZS Kutno. - W meczu z AZS również pierwsza połowa nie układała się po naszej myśli, trudno się grało, z tak wymagającym rywalem - przekazuje Zamarlak. Na koniec drugiej kwarty rywale zaliczyli z rzędu trójkę i wsad, dzięki czemu wypracowali 5-punktową przewagę. - To był taki moment, który pokazał, że gramy słabo, momentami bardzo słabo. Nie mogliśmy się poddać, to była strata tylko 5 punktów, rywalowi wyszły dwie akcje, ale to nie był koniec meczu. Na drugą połowę wyszliśmy zdeterminowani, chcieliśmy wygrać. Trenerzy powiedzieli nam w szatni, że musimy za wszelką cenę wywalczyć zwycięstwo, więc wyszarpaliśmy je i bardzo z tego się cieszymy, gdyż mieliśmy taki lekki kryzys, który nie wiadomo dlaczego do nas się przyczepił.
Po dwóch porażkach nasi koszykarze mogli być poddenerwowani przed meczem z AZS Kutno. - W meczu z AZS również pierwsza połowa nie układała się po naszej myśli, trudno się grało, z tak wymagającym rywalem - przekazuje Zamarlak. Na koniec drugiej kwarty rywale zaliczyli z rzędu trójkę i wsad, dzięki czemu wypracowali 5-punktową przewagę. - To był taki moment, który pokazał, że gramy słabo, momentami bardzo słabo. Nie mogliśmy się poddać, to była strata tylko 5 punktów, rywalowi wyszły dwie akcje, ale to nie był koniec meczu. Na drugą połowę wyszliśmy zdeterminowani, chcieliśmy wygrać. Trenerzy powiedzieli nam w szatni, że musimy za wszelką cenę wywalczyć zwycięstwo, więc wyszarpaliśmy je i bardzo z tego się cieszymy, gdyż mieliśmy taki lekki kryzys, który nie wiadomo dlaczego do nas się przyczepił.
Dobrze, że wygraliśmy, bo porażka sprawiłaby nam problem w tabeli - wyjaśnił popularny „Zmarły”. MKS wygrał 84:78.
Dąbrowianie wiedzą nad czym muszą pracować. - Skuteczność kula, mamy nadzieję, że będzie tylko lepiej, że już gorzej nie może być - przekazał Zmarlak. MKS nie ma dużo czasu na treningi i odpoczynek po meczu z AZS, gdyż już w środę jedzie na kolejne starcie do Przemyśla. Spotkanie z MKS Budimpex Polonia Przemyśl rozpocznie się o 18:00 (18 stycznia 2012).
Dąbrowianie wiedzą nad czym muszą pracować. - Skuteczność kula, mamy nadzieję, że będzie tylko lepiej, że już gorzej nie może być - przekazał Zmarlak. MKS nie ma dużo czasu na treningi i odpoczynek po meczu z AZS, gdyż już w środę jedzie na kolejne starcie do Przemyśla. Spotkanie z MKS Budimpex Polonia Przemyśl rozpocznie się o 18:00 (18 stycznia 2012).
Dodaj komentarz
Nasze kluby
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków








Skarb kibica

