Koszykówka / I liga
20:01, 18.01.2012
Przemyśl, 18 stycznia 2012

Polonia Przemyśl
9993
MKS Dąbrowa Górnicza

(24:27, 27:21, 16:17, 32:28)
O wyniku zadecydowały rzuty osobiste
Autor: (m) / sportowezaglebie.pl
Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza wracają z Przemyśla na tarczy, ponownie zabrakło skuteczności i koncentracji. Gospodarze zwycięstwo zawdzięczają skutecznemu wykonywaniu rzutów osobistych.
Dąbrowianie dobrze rozpoczęli spotkanie w Przemyślu. Po skutecznie zakończonych akcjach przez Łukasza Grzegorzewskiego i Pawła Zmarlaka prowadzili 4 punktami (6:2). Gospodarze „szarpnęli” i próbowali wyrównać, jednak, gdy Polonii ta sztuka się udała, to Zmarlak trafił za 3 (12:9). Dąbrowianie wypracowali sobie 5-punktowe prowadzenie, jednak nie grali równo i cały czas pozwalali przemyślanom deptać sobie po piętach. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się lekką przewagą naszych koszykarzy (27:24).
Drugą odsłonę meczu MKS zaczął od mocnego uderzenia, czyli celnej trójki Piotra Zielińskiego (prowadzenie 30:24). Niestety, z upływem czasu dąbrowianie dali wybić się z rytmu i nie potrafili wykończyć akcji, więc gospodarze wyrównali (po 30). Chwilę później powtórka z rozrywki. Podopieczni Wojciecha Wieczorka wypracowali sobie 5-punktową przewagę (35:30) i ją oddają (po 35). Zespół Polonii na przerwę schodził podbudowany, gdyż odrobił straty i wyszedł na prowadzenie (51:48).
MKS obudził się w trakcie trzeciej kwarty, kiedy przegrywał 56:64. Sygnał do ataku dał Grzegorzewski, który trafił za trzy, a w kolejnej akcji dwa „oczka” dorzucił Marcin Piechowicz. Dzięki kolejnym punktom Zielińskiego i Rafała Kulikowskiego, dąbrowianie wyszli na prowadzenie 65:64.
Drugą odsłonę meczu MKS zaczął od mocnego uderzenia, czyli celnej trójki Piotra Zielińskiego (prowadzenie 30:24). Niestety, z upływem czasu dąbrowianie dali wybić się z rytmu i nie potrafili wykończyć akcji, więc gospodarze wyrównali (po 30). Chwilę później powtórka z rozrywki. Podopieczni Wojciecha Wieczorka wypracowali sobie 5-punktową przewagę (35:30) i ją oddają (po 35). Zespół Polonii na przerwę schodził podbudowany, gdyż odrobił straty i wyszedł na prowadzenie (51:48).
MKS obudził się w trakcie trzeciej kwarty, kiedy przegrywał 56:64. Sygnał do ataku dał Grzegorzewski, który trafił za trzy, a w kolejnej akcji dwa „oczka” dorzucił Marcin Piechowicz. Dzięki kolejnym punktom Zielińskiego i Rafała Kulikowskiego, dąbrowianie wyszli na prowadzenie 65:64.
Radość nie trwałą długo, końcówka meczu należała do Polonii, która grała skuteczniej. Dąbrowianie próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania faulując rywali. Nadzieję w serca swoich kibiców wlał Michał Wołoszyn, który na 30 sekund przed końcem trafił za trzy i do odrobienia pozostały 4 punkty (95:91). Ostatecznie jednak MKS przegrał, gdyż gospodarze skutecznie wykonywali rzuty osobiste i byli blisko przekroczenia bariery 100 punktów, jednak końcowy wynik zatrzymał się na 99:93.
Polonia w statystykach praktycznie w każdym elemencie gry dominowała, ale dla losów spotkania najważniejsze okazały się rzuty osobiste. W tym elemencie gry przemyślanie zagrali na bardzo wysokim procencie (93,3 % - z 30 prób trafili 28), natomiast MKS zmarnował sporo prób (57,1 %).
Polonia w statystykach praktycznie w każdym elemencie gry dominowała, ale dla losów spotkania najważniejsze okazały się rzuty osobiste. W tym elemencie gry przemyślanie zagrali na bardzo wysokim procencie (93,3 % - z 30 prób trafili 28), natomiast MKS zmarnował sporo prób (57,1 %).
Dodaj komentarz
Nasze kluby
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków




Skarb kibica

