Koszykówka / III liga
07:00, 21.02.2012
Nasz człowiek w TBL: „Jestem z Sosnowca”
Autor: Maciej Wasik / sportowezaglebie.pl
Kibice MKS-u Dąbrowa Górnicza na pewno pamiętają Marka Piechowicza i jego akcje pod koszem. W miniony weekend skrzydłowy Siarki Tarnobrzeg pojawił się w „Żeromiu”, gdzie stawiał swoje pierwsze profesjonalne, koszykarskie kroki-skoki.
zdj. Maciej Wasik
Marek Piechowicz urodził się w Sosnowcu, więc trudno się dziwić, że koszykarskiego rzemiosła uczył się w Zagłębiu. To właśnie ze stolicy Zagłębia Dąbrowskiego trafił do Anwilu Włocławek (był to skutek dobrego występu na Mistrzostwach Polski Juniorów we Włocławku), a następnie na wypożyczenie, najpierw do Stali Stalowa Wola, a później MKS-u Dąbrowa Górnicza, gdzie przez dwa sezony walczył o awans do Tauron Basket Ligi. - Na bieżąco jestem z wynikami MKS-u Dąbrowa Górnicza i Zagłębia Sosnowiec. Miałem nadzieję, że awansujemy 2 lata i rok temu, może uda się w tym? Fajnie byłoby wrócić na stare śmieci. MKS i Zagłębie traktuje jako rodzinne kluby, czuję się tutaj jak u siebie w domu i cały czas dopinguje te dwa zespoły. Jestem z Sosnowca, więc inaczej być nie może - przekazuje Piechowicz.
24-letni skrzydłowy jest pod wrażeniem wyników MKS-u. -Przed sezonem myślałem, że będzie słabsza postawa dąbrowian, a jest bardzo dobra. Z tego co rozmawiałem z chłopakami, to mówili, że się zgrali i wygląda wszystko obiecująco. Mam nadzieję, że osiągną coś w tym sezonie. Cieszę się, że mój brat gra, jednak jeszcze nie ma rewelacyjnych wyników, czasem staram się mu podpowiedzieć, ale nie wiem czy bierze sobie to do serca - mówi uśmiechnięty wychowanek Zagłębia.
24-letni skrzydłowy jest pod wrażeniem wyników MKS-u. -Przed sezonem myślałem, że będzie słabsza postawa dąbrowian, a jest bardzo dobra. Z tego co rozmawiałem z chłopakami, to mówili, że się zgrali i wygląda wszystko obiecująco. Mam nadzieję, że osiągną coś w tym sezonie. Cieszę się, że mój brat gra, jednak jeszcze nie ma rewelacyjnych wyników, czasem staram się mu podpowiedzieć, ale nie wiem czy bierze sobie to do serca - mówi uśmiechnięty wychowanek Zagłębia.
- Po przejściu do Siarki nie poczułem przeskoku, treningi i gra jest podobna, jednak poziom jest wyższy, zawodnicy są lepsi, tutaj dużo trudniej coś samemu osiągnąć, ale nie jest to inny świat - dodał.
Zawodnik najbardziej zadowolony jest z liczby minut spędzonych na parkiecie. Marek Piechowicz ma przyzwoitą średnią (31 minut 27 sekund i 9.6 punktu na mecz, łącznie zdobył już 231 „oczek”, gdyż rozegrał 24 spotkania). - Bardzo fajnie mi się gra, cieszę się, gdyż spędzam dużo minut na parkiecie, szkoda tylko, że nie zawsze przekłada się to na liczbę rzutów i zdobycz punktową. Nie mieliśmy wytoczonych konkretnych celów, po prostu mamy do każdego spotkania podchodzić maksymalnie skoncentrowani. W zeszłym sezonie Siarka wygrała tylko 4 mecze, w tym już odnotowaliśmy 10 zwycięstw, więc jest poprawa i w tej chwili mamy 9. miejsce w tabeli. Oczywiście w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc walczymy o miejsce w play-off - wyjaśnia Piechowicz.
Wychowanek Zagłębia odniósł się również do poziomo obcokrajowców, czyli w głównej mierze czarnoskórych zawodników. - Wydaje mi się, że są genetycznie szybsi, bardziej skoczni i to robi różnicę. Nie ma problemu ich minąć, czy oddać przy nich rzut, jednak przy obronie ich akcji, to jest… katastrofa. Ciężko nadążyć za ich zwodami, bazują na bardzo dużej szybkości i dynamice. Jest się od kogo uczyć - zakończył skrzydłowy Siarki.
Zawodnik najbardziej zadowolony jest z liczby minut spędzonych na parkiecie. Marek Piechowicz ma przyzwoitą średnią (31 minut 27 sekund i 9.6 punktu na mecz, łącznie zdobył już 231 „oczek”, gdyż rozegrał 24 spotkania). - Bardzo fajnie mi się gra, cieszę się, gdyż spędzam dużo minut na parkiecie, szkoda tylko, że nie zawsze przekłada się to na liczbę rzutów i zdobycz punktową. Nie mieliśmy wytoczonych konkretnych celów, po prostu mamy do każdego spotkania podchodzić maksymalnie skoncentrowani. W zeszłym sezonie Siarka wygrała tylko 4 mecze, w tym już odnotowaliśmy 10 zwycięstw, więc jest poprawa i w tej chwili mamy 9. miejsce w tabeli. Oczywiście w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc walczymy o miejsce w play-off - wyjaśnia Piechowicz.
Wychowanek Zagłębia odniósł się również do poziomo obcokrajowców, czyli w głównej mierze czarnoskórych zawodników. - Wydaje mi się, że są genetycznie szybsi, bardziej skoczni i to robi różnicę. Nie ma problemu ich minąć, czy oddać przy nich rzut, jednak przy obronie ich akcji, to jest… katastrofa. Ciężko nadążyć za ich zwodami, bazują na bardzo dużej szybkości i dynamice. Jest się od kogo uczyć - zakończył skrzydłowy Siarki.
Dodaj komentarz
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków




Tabela

