Koszykówka / Młodzieżowa

08:35, 07.09.2009

Dąbrowski „narybek” gra o najwyższą stawkę

Autor: (mar) / sportowezaglebie.pl

Choć seniorzy pierwszoligowego MKS-u Dąbrowa Górnicza trenują już na maksymalnych obrotach, nie oznacza to, że ich koledzy z młodszych grup wiekowych będą się obijać.

zdj. Agata Kołodziejczyk

zdj. Agata Kołodziejczyk

Pozostałe kategorie wiekowe takie jak młodzicy młodsi, młodzicy starsi, kadeci i juniorzy już niebawem także rozpoczną przygotowania do kolejnego sezonu. Choć wśród najmłodszych dąbrowskich grup koszykarskich nie brakuje talentów, to szkoleniowiec Michał Dukowicz, odpowiadający za trenowanie przyszłości dąbrowskiego kosza, jest ostrożny. - W młodzieżowym sporcie nie nastawiamy się od razu na wielkie sukcesy - przekonuje trener MKS-u. - Staramy się, aby młodzi rozwijali się spokojnie. Efekty naszej pracy nie będą od razu widoczne, ale nie idzie ona na marne. Tacy koszykarze jak Marcin Piechowicz czy Michał Lewicki to właśnie zawodnicy, którzy dostali się do seniorów dzięki szkoleniu najmłodszych. Będziemy dalej kontynuować wprowadzanie juniorów do pierwszej drużyny, ale bez pośpiechu.

Pod koniec września trener Dukowicz będzie miał niezłe „urwanie głowy”. 23.09. rozgrywki rozpoczynają kadeci, tydzień później juniorzy. Największe jednak nadzieje wiązane są z młodzikami młodszymi, którzy w tym sezonie będą bronić tytułu mistrzów województwa. Natomiast ich starsi koledzy z młodzików rozpoczną sezon 15.10. - Byliśmy w wakacje na obozie, na którym było aż 70 młodych zawodników, czyli wszystkie nasze grupy - zdradza Dukowicz. - Z młodymi pracuje się ciężko, ale jeśli praca zostanie wykonana w odpowiedni sposób, to potem będziemy zbierać „owoce”. Przede wszystkim chcemy znów zdobyć mistrzostwo z młodzikami młodszymi, liczymy też na wejście do półfinału kadetów z rocznika 93. Liczę również, że także młodzikom starszym uda się co najmniej powtórzyć wynik z poprzednich rozgrywek, kiedy to zajęli 2. miejsce. Kadeci są jeszcze zmęczeni, dlatego nie będziemy ich specjalnie obciążać w najbliższym czasie. Rozegrają w najbliższym czasie 2 sparingi.

Każdy, kto choć raz był w szkole i słyszał ogłuszający krzyk wydobywający się z gardeł uczniów wie, jak ciężka jest praca z dzieciakami w tym wieku. Gdyby trener Dukowicz miał sam na głowie 70 chłopców, prawdopodobnie szybko by osiwiał. - Na obozie w Wałczu potrafili wywinąć kilka niezłych numerów, ale potem dałem im taki wycisk na treningu, że podejrzewam iż seniorzy mieli by problemy z wytrzymałością i był spokój - śmieje się Dukowicz. - Nie zostałem jednak sam w przygotowaniach młodzieży. Pomagają mi Maciej GlikSławomir Płatos, a przecież możemy także liczyć na wsparcie I trenera MKS-u Wojciecha Wieczorka. Młodzież jest naprawdę w dobrych rękach.

Liczymy, że dąbrowski „narybek” spisze się w sezonie 2009/2010 jeszcze lepiej niż w minionym sezonie i dąbrowska myśl szkoleniowa będzie kontynuowana. Trener Michał Dukowicz i spółka wykonują kawał dobrej roboty i miejmy nadzieję, że najmłodsi koszykarze nie spoczną na laurach.