Piłka nożna / A i B klasa
00:05, 02.11.2011
Siewierz, 30 października 2011
Przemsza Siewierz
11
Niwy Brudzowice
(0:0)
Bramki: 1:0 - Marcińczyk (59.), 1:1 - Niedopytalski (85.).
Przemsza: Stańczyk - Marko, Marcińczyk, Błaszczyk, Kroczek, Majchrowski, Szwierczyński, Szczepaniak (86. Kretek), Polak, Opoka (46. Lasyk), Kurzaczek.
Niwy: Popiołek - M. Krawczyk, S. Knap, Stiebal, T. Krawczyk, Szybis (46. Szolc), Kowalski, S. Krawczyk, Tutaj (60. Wojtala), Grębosz (60. Majewski), Niedopytalski.
„Kopyto” do trzech razy sztuka
Autor: Patryk Drabek
Przemsza Siewierz zremisowała w derbowym pojedynku z Niwami Brudzowice 1:1 i oddała zawierciańskiej Warcie fotel lidera sosnowieckiej A-klasy.
Dominacja gospodarzy w premierowej odsłonie nie podlegała dyskusji, lecz na listę strzelców nie wpisał się ani Dawid Kurzaczek, ani Łukasz Marcińczyk, którego uderzenie z rzutu karnego obronił Jacek Popiołek.
Te okazje mogły, a nawet powinny zemścić się po zmianie stron, lecz Paweł Niedopytalski zmarnował dwie stuprocentowe okazje… Zrehabilitował się za to ładnym uderzeniem Marcińczyk, a nie popisał się w tej sytuacji Popiołek i Przemsza objęła prowadzenie. Powinien je podwyższyć Piotr Lasyk, ale w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka. - Remis to dla nas strata punktów. Chcieliśmy wygrać, ale się nie udało. Taka jest piłka - żałował Łukasz Marcińczyk, mając w pamięci końcówkę spotkania.
Niewykorzystane sytuacje gospodarzy zemściły się bowiem w 85. minucie, gdy Paweł Niedopytalski zamienił na gola zagranie Damiana Kowalskiego.
Popularny „Kopyto” gola zdobył po tym, jak odnowiła mu się… kontuzja pięty. - Miałem lepsze okazje i nie trafiłem, a mogliśmy wypunktować Przemszę. Wykorzystałem jednak najtrudniejszą okazję, jaka mogła mi się przytrafić - podkreślał Paweł Niedopytalski, który był jednak nieco sfrustrowany niewykorzystanymi „setkami”.
Te okazje mogły, a nawet powinny zemścić się po zmianie stron, lecz Paweł Niedopytalski zmarnował dwie stuprocentowe okazje… Zrehabilitował się za to ładnym uderzeniem Marcińczyk, a nie popisał się w tej sytuacji Popiołek i Przemsza objęła prowadzenie. Powinien je podwyższyć Piotr Lasyk, ale w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka. - Remis to dla nas strata punktów. Chcieliśmy wygrać, ale się nie udało. Taka jest piłka - żałował Łukasz Marcińczyk, mając w pamięci końcówkę spotkania.
Niewykorzystane sytuacje gospodarzy zemściły się bowiem w 85. minucie, gdy Paweł Niedopytalski zamienił na gola zagranie Damiana Kowalskiego.
Popularny „Kopyto” gola zdobył po tym, jak odnowiła mu się… kontuzja pięty. - Miałem lepsze okazje i nie trafiłem, a mogliśmy wypunktować Przemszę. Wykorzystałem jednak najtrudniejszą okazję, jaka mogła mi się przytrafić - podkreślał Paweł Niedopytalski, który był jednak nieco sfrustrowany niewykorzystanymi „setkami”.
Mieszane uczucia miał też szkoleniowiec zespołu z Brudzowic, zaznaczając, że to gospodarze byli zdecydowanie lepsi w pierwszej połowie. Mecz miał jednak dwie odsłony…
- Trzeba cieszyć się z tego, co jest, ponieważ na bardzo trudnym terenie wywalczyliśmy jeden punkt. Derby nierozstrzygnięte? Graliśmy na wyjeździe, więc zakładam, że remis jest ze wskazaniem na gości - uśmiechał się trener Niw, Sebastian Gzyl.
Dodaj komentarz
0MKS Kluczbork
vs
1Zagłębie Sosnowiec
70MKS Dąbrowa Górnicza
vs
78Znicz Basket Pruszków








Tabela

