Piłka nożna / A i B klasa
00:15, 03.09.2010
"Sarmacja sportowo była lepsza"
Choć sprawa barażowych meczów między UKS MOS Sarmacją Będzin a Przemszą Okradzionów dawno powinna się zakończyć, to jednak działacze drugiej z drużyn nie pozwalają na to.
Przemsza nie może sobie darować decyzji, jaką wydał Śląski Związek Piłki Nożnej (więcej informacji), choć na jej mocy, mimo dwukrotnej porażki (w sumie 1:9 – przyp. red.), Okradzionów pozostał w A klasie. - Nie chcę się z nikim przekomarzać. Przyznam szczerze, że ja czułbym się źle, gdybym występował po takich porażkach w A klasie. Prezes Klimczyk najwyraźniej chce zaistnieć w mediach, a powinien zająć się strona sportową - powiedział nam trener UKS MOS Sarmacja Będzin, Jacek Wieczorek.
Śląski Związek Piłki Nożnej w swoim oświadczeniu zaproponował rozegranie trzeciego meczu, czego również domagał się będziński klub. Jednak taka decyzja nie zapadła, a na skutek tego, w A klasie gra nieparzysta liczba drużyn. Oba kluby spotkały się niewiele ponad dwa tygodnie po ogłoszeniu decyzji. Zdecydowanym zwycięzcą byli Sarmaci (więcej informacji). - Myślę, że ten mecz pokazał, która drużyna była lepsza w tej rywalizacji - dodał Wieczorek.
W orzeczeniu ŚlZPN przyznał, że tego typu sprawy powinny rozstrzygać się na boisku i oby to był jedyny wyznacznik punktów na każdym poziomie rozgrywkowym.
Śląski Związek Piłki Nożnej w swoim oświadczeniu zaproponował rozegranie trzeciego meczu, czego również domagał się będziński klub. Jednak taka decyzja nie zapadła, a na skutek tego, w A klasie gra nieparzysta liczba drużyn. Oba kluby spotkały się niewiele ponad dwa tygodnie po ogłoszeniu decyzji. Zdecydowanym zwycięzcą byli Sarmaci (więcej informacji). - Myślę, że ten mecz pokazał, która drużyna była lepsza w tej rywalizacji - dodał Wieczorek.
W orzeczeniu ŚlZPN przyznał, że tego typu sprawy powinny rozstrzygać się na boisku i oby to był jedyny wyznacznik punktów na każdym poziomie rozgrywkowym.




Tabela



