Piłka nożna / Ekstraliga kobiet
16:37, 29.08.2010
Gonzales rozstrzelała Czarne
Autor: (mar) / sportowezaglebie.pl
Monika Koziarska wróciła do Sosnowca z drużyną AZS Wrocław. „Kopyto” wspólnie z nowymi koleżankami rozmontowały nasz zespół i zaaplikowały Czarnym aż 6 bramek. Była to 3. porażka sosnowiczanek.
Przed sezonem AZS Wrocław sprowadził z Sosnowca Monikę „Kopyto” Koziarską. Utalentowana piłkarka szybko zyskała uznanie w nowym klubie i dziś była wyróżniającą się postacią na boisku. - Wszystkie liczyłyśmy, iż w ekstralidze coś w Czarnych ruszy się, pójdzie do przodu… niestety, nie było wsparcia, dlatego też postanowiłam zmienić barwy klubowe - wyjaśniła Koziarska.
Katem sosnowiczanek okazała się Brazylijka, Sofia Gonzalez, która zdobyła 3 bramki, w tym pierwszą już w 4. minucie. - Dziewczyny chyba nie słuchają mnie na odprawie. Mówiłam, że musimy zagęścić środek, by nie dopuścić rywalki do strzału. Natomiast w 4. minucie Sofia Gonzalez przyjmuje piłkę na 18. metrze, ma czas, by się odwrócić i uderzyć. Ciężko się pozbierać, gdy traci się bramkę tak wcześnie, z tak wymagającym przeciwnikiem. Popełniając proste błędy nie mamy szans walczyć z taką drużyną o remis, a co dopiero o zwycięstwo - tłumaczyła po meczu grająca trener Czarnych, Agnieszka Drozdowska. - Wypadła nam Rost i Konieczna już w pierwszym meczu, taka strata dla nas jest nie do pokrycia. Braki kadrowe są bardzo widoczne. Nie wiem co będzie dale… zobaczymy - dodała.
Dwie bramki dla AZS-u dorzuciła Maria Chojnowska.
Katem sosnowiczanek okazała się Brazylijka, Sofia Gonzalez, która zdobyła 3 bramki, w tym pierwszą już w 4. minucie. - Dziewczyny chyba nie słuchają mnie na odprawie. Mówiłam, że musimy zagęścić środek, by nie dopuścić rywalki do strzału. Natomiast w 4. minucie Sofia Gonzalez przyjmuje piłkę na 18. metrze, ma czas, by się odwrócić i uderzyć. Ciężko się pozbierać, gdy traci się bramkę tak wcześnie, z tak wymagającym przeciwnikiem. Popełniając proste błędy nie mamy szans walczyć z taką drużyną o remis, a co dopiero o zwycięstwo - tłumaczyła po meczu grająca trener Czarnych, Agnieszka Drozdowska. - Wypadła nam Rost i Konieczna już w pierwszym meczu, taka strata dla nas jest nie do pokrycia. Braki kadrowe są bardzo widoczne. Nie wiem co będzie dale… zobaczymy - dodała.
Dwie bramki dla AZS-u dorzuciła Maria Chojnowska.
Na listę strzelców wpisała się jeszcze Ewa Żyła. Monika Koziarska zaliczyła udany powrót do Sosnowca. - Na boisku przeciwniczki, poza boiskiem przyjaciółki - mówiła po meczu Koziarska. - W AZS-ie jest super atmosfera, jestem młodą zawodniczką i bałam się zmiany barw klubowych. Myślałam, że starsze piłkarki będą inaczej patrzały na „nowe”, bo pojawiło się aż 5 młodych, jednak od razu zostałyśmy zaakceptowane - wyjaśniła „Kopyto”.
Sosnowiczanki po 3 kolejkach pozostają bez zdobyczy punktowej. Dziś AZS pokazał wszystkie braki naszego zespołu. Za tydzień kolejny ciężki rywal. Czarne jadą do Raciborza, by zmierzyć się z tamtejszą Unią (4 września).
Sosnowiczanki po 3 kolejkach pozostają bez zdobyczy punktowej. Dziś AZS pokazał wszystkie braki naszego zespołu. Za tydzień kolejny ciężki rywal. Czarne jadą do Raciborza, by zmierzyć się z tamtejszą Unią (4 września).
Dodaj komentarz
61Znicz Basket Pruszków
vs
81MKS Dąbrowa Górnicza
0Pilica Koniecpol
vs
0Czarni Sosnowiec








