Piłka nożna / IV liga
01:05, 26.01.2012
"Trzeba zbierać lekcje od lepszych"
Autor: pl / sportowezaglebie.pl
Czwartoligowy Zagłębiak Dąbrowa Górnicza w środowy wieczór dostał srogą lekcję futbolu od Zagłębia Sosnowiec. Jednak zdaniem trenera, do takiej nauki okres przygotowawczy jest najlepszy.
W sparingu z Zagłębiem drużyna z Dąbrowy Górniczej stworzyła akcje, które można było policzyć na palcach jednej ręki. Testowani zawodnicy Zagłębia wypunktowali praktycznie każdy błąd popełniony przez czwartoligowca, który przegrał aż 0:7. - Powiem szczerze, że wynik mnie trochę zaskoczył. Nie sądziłem, że ta różnica będzie aż taka. To nasz drugi sparing w okresie przygotowawczym. Jesteśmy na razie daleko, daleko w tyle - przyznaje trener Zagłębiaka, Artur Szymkowski.
Drużyna jednak nie zagrała w pełnym składzie. W jej barwach bowiem wystąpiło kilku nowych zawodników, a wciągu 90 minut na murawę wybiegło aż 20 piłkarzy. - Jest sporo roszad, na razie szukamy i próbujemy. Przyjechaliśmy tutaj, aby zagrać otwartą piłkę. To było widać i dlatego nie broniliśmy się. Zagłębie stwarzało sobie sytuacje i je wykorzystywało - przyznaje szkoleniowiec.
Jednak to nie jedyny trudny przeciwniki Zagłębiaka. - Kolejny ciężki sparing czeka nas już w sobotę, bowiem gramy z liderem III ligi, Rozwojem Katowice. Trzeba zbierać lekcje od lepszych, a nie grać z zespołami słabszymi. Wyniki na razie nie są ważne. Najważniejsza jest liga. Co z tego, że wygramy wszystkie sparingi, a później liga to zweryfikuje.
Drużyna jednak nie zagrała w pełnym składzie. W jej barwach bowiem wystąpiło kilku nowych zawodników, a wciągu 90 minut na murawę wybiegło aż 20 piłkarzy. - Jest sporo roszad, na razie szukamy i próbujemy. Przyjechaliśmy tutaj, aby zagrać otwartą piłkę. To było widać i dlatego nie broniliśmy się. Zagłębie stwarzało sobie sytuacje i je wykorzystywało - przyznaje szkoleniowiec.
Jednak to nie jedyny trudny przeciwniki Zagłębiaka. - Kolejny ciężki sparing czeka nas już w sobotę, bowiem gramy z liderem III ligi, Rozwojem Katowice. Trzeba zbierać lekcje od lepszych, a nie grać z zespołami słabszymi. Wyniki na razie nie są ważne. Najważniejsza jest liga. Co z tego, że wygramy wszystkie sparingi, a później liga to zweryfikuje.
Chcemy spokojnie się przygotować. Nie ma paniki, nie ma nerwowych ruchów, a takie mecze się zdarzają - zakończył trener.
Nasi IV-ligowcy




Skarb kibica





