Piłka nożna / Puchar Polski
21:30, 21.09.2011
Sławków, 21 września
MKS Sławków
1BKS Sarmacja Będzin
(1:2)
1:0 - Majchrzak (17.), 1:1 - Dyrda (27.), 1:2 - Burczyk (32.), 1:3 - Zdanowski (53.), 1:4 - Cieślik (61.)
MKS:
Dynerowicz - Jadczyk, Kościelny, Pastuszak, Szwerc, Majchrzak, Maleta (46.Kaczmarczyk), Zdeb (33.Latos), Baran (46. Bigaj), Porębski, Sioła (56.Cieślik)
Sarmacja:
Żak - Zapart, Kardaś (46.Nowak), Tosik, Cieślik, Taszek (46.Bielawski), Koch (46.Pietrkiewicz), Zdanowski, Dyrda, Burczyk (46.Dżedżora), Bała
Sarmacja gra dalej
Autor: ŁD / sportowezaglebie.pl
Pierwsi do głosu doszli gospodarze. W 17. minucie błąd będzińskich stoperów wykorzystał Mateusz Majchrzak, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Żakiem. Zawodnik MKS-u położył golkipera Sarmatów, po czym umieścił futbolówkę tuż pod poprzeczką. Na odpowiedź przyjezdnych zgromadzeni kibice musieli czekać do 27. minuty. Wówczas Adam Bała z końcowej linii posłał piłkę do Michała Dyrdy, a ten mając przed sobą tylko Marka Dynerowicza wyrównał stan rywalizacji.
Dla "Siwego" był to pierwszy gol zdobyty, w meczach o stawkę, w barwach Będzińskiego Klubu Sportowego. - W końcu się odblokowałem - śmiał sie bohater akcji. Pięć minut później Sarmacja objęła prowadzenie, kiedy to wrzutkę Bały celnym uderzeniem głową sfinalizował Łukasz Burczyk. Po przerwie zespół z Będzina osiągnął jeszcze większa przewagę. W 53. minucie piłka zagrana przez Marcina Pietrkiewicza z rzutu rożnego - jak zaczarowana minęła graczy MKS-u - trafiła pod nogi Tomasza Zdanowskiego, który precyzyjnym strzałem skierował ją do bramki sławkowian.
W 61. minucie Daniel Cieślik skuteczną główką zamknął dośrodkowanie z rogu Pietrkiewicza, ustalając rezultat spotkania na 4:1. W 66. minucie mogło być 5:1 dla Sarmacji, gdy huknięcie Rafała Bielawskiego zza szesnastki na poprzeczkę sparował Dynerowicz. Futbolówka spadła na głowę Dyrdy i następnie przekroczyła linię bramkowę, jednak arbiter odgwizdał spalonego. Dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry, efektowną podcinką z pół dystanu popisał się Pietrkiewicz, ale piłka po jego próbie spoczęła na poprzeczce.
Postawę zwycięzców docenił po spotkaniu trener MKS-u, Czesław Mika. - Sarmacja piłkarsko była lepsza, a na boisku przesrastała nas umiejętnościami. Dało się odczuć różnicę dwóch klas dzielącą oba zespoły - mówił szkoleniowiec. - Oszczędziłem dziś chłopaków, ponieważ mam wąską kadrę, a już niedługo gramy kolejny mecz ligowy - wyjaśnił Czesław Mika.
Uśmiech towarzyszył Michałowi Dyrdzie. - Nie zlekceważyliśmy rywala. Podeszliśmy do tego meczu bardzo zmobilizowani - podkreślił pomocnik. - MKS na pewno zaskoczył nas zdobytą bramką - zaznaczył "Siwy".
Źródło: sportowezaglebie.pl
Dodaj komentarz
61Znicz Basket Pruszków
vs
81MKS Dąbrowa Górnicza
0Pilica Koniecpol
vs
0Czarni Sosnowiec








