Piłka ręczna / I liga

11:00, 02.02.2012

Zawiercie, 1 luty 2012

Viret CMC Zawiercie

35
27

KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski

(16:10)

KS Viret: Kruk, Kowalczyk - Kapral 3, Zagała 1, Zagała 7, Kurełek 1, Borowiec 2, Zarzycki 2, Kąpa 4, Komalski 5, Nowak 2, Kubisztal, Biernacki 8, Słodowy.

Ostrovia: Bystram, Adamczyk - Krzywda 5, Martiuk, Kierzek 2, Sobczak 2, Piosik 1, Tomczak 5,, Jedwabny, Jaszka 2, Wojciechowski, Dutkiewicz 3, Dutkiewicz 7.

Kary: 18 minut (Viret), 16 minut (Ostrovia)

Pewna wygrana Viretu

Autor: Maciej Smoleń / zawiercie.info

Od początku do samego końca szczypiorniści Viretu udowadniali swą przewagę nad rywalami i zrewanżowali się za porażkę w pierwszej rundzie. Kolejny raz w bramce popisowo zagrał Jakub Kruk, który "wybijał" gościom z głowy, jakiekolwiek próby zdobycia bramki.

Warto również dodać, że drugi mecz z rzędu, jako pierwszy po stronie Viretu na listę strzelców wpisał się Damian Biernacki. Gospodarze zresztą w defensywie sprawowali się bardzo dobrze, co przekładało się na budowanie przewagi. Piękny lob Marcina Komalskiego, indywidualna akcja Lesława Kąpy oraz trafienie z koła Roberta Borowca, sprawiły, że po 7. minutach było 5:0. W końcu, po 8 minutach gry trafił Damian Krzywda i sędziowie mogli dopisać pierwszego gola po stronie Ostrovii. Goście z Wielkopolski nie rezygnowali z odrabiania strat i w 11. minucie tracili trzy bramki (6:3). Taka też różnica utrzymywała się przez blisko dziesięć kolejnych minut. Na parkiecie pojawił się Krystian Nowak, który po kilku sekundach "rąbnął" z 10 metrów. Wtórowali mu partnerzy i Viret w 26. minucie prowadził już 14:8 Pierwszą część gry kapitalną interwencją zakończył Jakub Kruk, a Viret utrzymał sześciobramkową przewagę.

 

Trafienia Marcina Komalskiego oraz Damiana Biernackiego sprawiły, że zawiercianie szybko zwiększyli prowadzenie do ośmiu goli (mając w pamięci tak samo wysokie prowadzenie w pierwszym spotkaniu).

W 38.minucie popisową akcję zaprezentował drugi z w/w graczy, który zwiódł obrońców i trafił obok bezradnego golkipera gości. W bramce Viretu nastąpiła zmiana i na parkiecie pojawił się Damian Kowalczyk, gorąco przywitany przez fanów "zielono-żółto-czarnych". Choć były bramarz Olimpii zaliczył doskonałą obronę na "przywitanie" z zawierciańskim parkietem, to nie miał nic do powiedzenia przy wkrętcę Jakuba Tomczaka. W 45. minucie kapitalną asystę zaliczyć mógł kapitan Viretu, Marcin Komalski, jednak jego "no look pass" nie wykorzystał najlepszy strzelec KSV, Sergiusz Zagała. Trzy minuty później próbkę umiejętności dał inny wychowanek, Damian Kapral, który równie efektownie, jak kuzyn reprezentacyjnego skrzydłowego (Bartłomieja Tomczaka - przyp. red.), pokonał golkipera Ostrovii. Przewaga Viretu sięgała nawet jedenastu bramek (35:24) i dopiero w końcówce gościom udało się nieznacznie zniwelować straty.

 

Ostrowianie wiedzieli, że siłą napędową Viretu jest skrzydłowy Sergiusz Zagała. Mimo to nie potrafili upilnować młodzieżowego reprezentanta Polski, który po spotkaniu powiedział: "Mecz od początku układał się po naszej myśli. Wyszliśmy dość szybko na kilku-bramkowe prowadzenie i nie oddaliśmy go już do końca. Spotkanie to na pewno nie był zbyt dobre w naszym wykonaniu. Byliśmy dość nieskuteczni. W drugiej połowie straciliśmy o kilka bramek za dużo, ale najważniejsze że wygraliśmy, bo zdobyte dzisiaj 2 punkty pomogły nam przesunąć się na 6. miejsce w tabeli".


Źródło: zawiercie.info

Dodaj komentarz

Rozgrywki

I liga piłki ręcznej

Tabela
Wyniki

I liga

61Znicz Basket Pruszków

vs

81MKS Dąbrowa Górnicza

IV liga

0Pilica Koniecpol

vs

0Czarni Sosnowiec

więcej