Piłka ręczna / I liga
00:30, 18.01.2012
Porażka i zwycięstwo Viretu
Autor: Maciej Smoleń / zawiercie.info
Spotkanie z "przybyszami" z Czech od początku toczyło się w bardzo żywym tempie. Dobrze ze swoich zadań wywiązywali się bramkarze - Jakub Kruk oraz Alexandr Šoltés. Po 7 minutach na tablicy wyników widniał wynik remisowy 2-2. Jako pierwsi "przełamali" się gracze SKP, którzy zaczęli uciekać Viretowi (5-9). Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, gdyż kontry skutecznie wykańczał Sergiusz Zagała, zaś z dystansu efektownie trafiali Krystian Nowak oraz Igora Zagała. W 22. minucie na tablicy wyników mieliśmy remis (12-12) Końcówka pierwszej części gry znów należał do Czechów, którzy wyszli na dwubramkowe prowadzenie (13-15).
Po przerwie Viret nie mógł zniwelować straty, a spora w tym zasługa golkipera rywali. W 39. minucie na parkiecie zameldował się Mateusz Bugaj i już w pierwszej akcji, efektownym rzutem z dystansu, zaznaczył swoją obecność (19-22). Z upływem kolejnych minut rywale zaczęli odjeżdzać z wynikiem. W 48. minucie, po bardzo ładnej akcji całego zespołu, która rozmontowała obronę Frydka-Mistka, do siatki trafił Kamil Gajewski i Viret tracił wciąż cztery bramki. W bramce karnego udało się jeszcze wybronić Mateuszowi Nowakowi, jednak na więcej zawiercian już nie było stać i przegrali 27-31.
KS Viret CMC Zawiercie - SKP Frýdek-Místek 27-31 (13-15)
KS Viret CMC: Jakub Kruk, Mateusz Nowak - Krzysztof Kurełek 5, Damian Kapral 3, Lesław Kąpa 3, Igor Zagała 3, Sergiusz Zagała 4, Emil Słodowy 1, Mariusz Kubisztal 1, Mateusz Bugaj 4, Roland Barczyk, Krystian Nowak 2, Kamil Gajewski 1, Robert Borowiec.
Mecz z Olimpią dobrze ułożył się dla Viretu, którzy głównie za sprawą Lesław Kąpy szybko objęli prowadzenie (5-2). Chwilowy przestój w ofensywie sprawił, że piekarzanie po kwadransie doprowadzili do wyrównania. Na kole nareszcie trafił Robert Borowiec, zaś po raz kolejny próbkę umiejętności zaprezentowali skrzydłowi - Damian Kapral oraz Sergiusz Zagała (11-8). Coś jednak znów zacięło się w ataku i ponownie gospodarze odrobili straty. Wkrętka Damiana Kaprala sprawiła, że w 23. minucie mieliśmy remis po 12. Do końca tej odsłony trwała wymiana "gol za gol" i oba zespoły zgromadziły po 17 goli.
Podobnie jak pierwszą, tak i druga część gry, dobrze rozpoczęła się dla Lesława Kąpy, który po 10 minutach dopisał na swoje konto, kolejne trzy bramki. Viret na prowadzenie wyszedł w 36 minucie. Jak się później okazało nie oddał go już do końca spotkania. Przewaga momentami sięgała już nawet pięciu goli. Trenerzy obu zespołów dali możliwość zaprezentowania się wszystkim graczom. W 57 minucie Olimpia mogła tracić już zaledwie dwie bramki, lecz skuteczna interwencja Artura Kota uchroniła Viret przed nerwową końcówką. W ataku zaś dwukrotnie trafił niezawodny Mateusz Bugaj, ustalając wynik spotkania na 33-29.
KS Viret CMC Zawiercie - Olimpia Piekary Śląskie 33-29 (17-17)
KS Viret CMC: Jakub Kruk, Mateusz Nowak, Artur Kot - Krzysztof Kurełek 6, Damian Kapral 4, Lesław Kąpa 7 , Igor Zagała 1, Sergiusz Zagała 5, Emil Słodowy , Mariusz Kubisztal 1, Mateusz Bugaj 6, Roland Barczyk, Krystian Nowak 1, Kamil Gajewski 1, Robert Borowiec 1, Marek Zygmański.
Zadowolony z postawy swoich podopiecznych był trener Marek Kąpa: "Gra w naszym podstawowym zestawieniu wyglądała bardzo pozytywnie, zarówno w pierwszym jak i drugim spotkaniu. Trzeba poczekać jeszcze na Marcina Komalskiego i Maciej Zarzyckiego, bo to jeszcze poprawi naszą grę. Do treningów powrócą prawdopodobnie w tym tygodniu. Czeka nas jeszcze ciężka praca".
Źródło: zawiercie.info
Dodaj komentarz
61Znicz Basket Pruszków
vs
81MKS Dąbrowa Górnicza
0Pilica Koniecpol
vs
0Czarni Sosnowiec




Tabela

