Piłka ręczna / II liga
17:53, 08.01.2012
Sosnowiec, 8 stycznia 2012
SPR Zagłębie Sosnowiec
3134
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
(15:19)
SPR: Kudła (Opoka, Kokot) - Szeląg 7, Cieślak 6, Mentel 4, Włoka 4, Rybarczyk 3, Bujoczek 2, Dyczkowski 2, Przybyła 2, Fudali 1, Milewski, Tylęga, Filipiak, Rospondek.
Doświadczenie wzięło górę
Autor: (mw) / sportowezaglebie.pl
Piłkarze ręczni SPR Zagłębie musieli uznać wyższość gości z Ostrowca Świętokrzyskiego. KSZO jest zespołem zdecydowanie bardziej doświadczonym i w "Żeromie" wykorzystało ten atut.
Od początku KSZO narzuciło swoje warunki gry i po bramkach Sławomira Majchrzaka i Artura Rurarza prowadziło 2:0 (drugie trafienie konsekwencją rzutu karnego). Sosnowiczanie na początku grali bardzo ambitnie, jednak opór długo nie trwał i najkorzystniejszym wynikiem był stan 3:3, z 6. minuty, kiedy ładnym rzutem popisał się Jakub Szeląg. Później parkiet hali przy ul. Żeromskiego należał do przyjezdnych, którzy szybko „odjechali” (3:5, 4:8). Na przerwę KSZO schodziło z 4-bramkowym prowadzeniem (19:15). - Spodziewałem się, że podejmiemy walkę i będzie szansę wygrać, a wyglądało to tak, że przeciwnik cały czas prowadził. Trzeba zapomnieć o tym meczu, falstart w nowy roku zawsze źle wpływa na drużynę, jednak my musimy pozostać zmotywowani. Myślę, że jeśli utrzymamy się w „szóstce”, to będzie to sukces tej drużyny - przekazał trener SPR, Krzysztof Adamuszek.
Po zmianie stron przewaga rywali rosła (17:23, 22:30), więc trener przyjezdnych pozwolił sobie na zmiany. Sosnowiczanie zaczęli odrabiać straty, jednak nie zdołali odwrócić losów spotkania, tylko zmniejszyli przewagę KSZO do 3 punktów. Ostateczny wynik (31:34) był rozczarowaniem dla trenera SPR. - Rozczarowanie jest, ale jednak nie można się dziwić, ubyło nam dwóch zawodników, sytuacja finansowa jest delikatnie mówiąc średnia, konsekwencją jest przegrany mecz.
Po zmianie stron przewaga rywali rosła (17:23, 22:30), więc trener przyjezdnych pozwolił sobie na zmiany. Sosnowiczanie zaczęli odrabiać straty, jednak nie zdołali odwrócić losów spotkania, tylko zmniejszyli przewagę KSZO do 3 punktów. Ostateczny wynik (31:34) był rozczarowaniem dla trenera SPR. - Rozczarowanie jest, ale jednak nie można się dziwić, ubyło nam dwóch zawodników, sytuacja finansowa jest delikatnie mówiąc średnia, konsekwencją jest przegrany mecz.
W pierwszej rundzie KSZO również było górą, ale myślałem, że przy pełnym zaangażowaniu i szczęściu mogliśmy wygrać to spotkanie. Rywale mają doświadczony skład, ogranych zawodników na czele z mistrzem Polski, Pawłem Sieczką (w barwach Iskry i Vive Kielce, ostatnio piłkarz ręczny Azotów Puławy), to wzięło górę. My mamy za dużo dziur w zespole. Część chłopaków za bardzo się spina. Niestety, nie dodaje to adrenaliny i nie działa pozytywnie, gdyż widać, że zawodnicy są trochę wystraszeni. Brakuje nam zmienników, w szczególności na rozegraniu. Zabrakło również podjęcia takiej totalnej walki, za dużo piłek wracało do przeciwnika – podsumował Adamuszek.
Dodaj komentarz
Nasze kluby
61Znicz Basket Pruszków
vs
81MKS Dąbrowa Górnicza
0Pilica Koniecpol
vs
0Czarni Sosnowiec




Skarb kibica

