Publicystyka / Wywiady
07:00, 29.01.2012
„Teraz zrobię asa, teraz zrobię asa” - i zrobiła
Autor: Maciej Wasik / sportowezaglebie.pl
Dorota Ściurka dała świetną zmianę w meczu, który decydował o sięgnięciu po Puchar Polski. Zawodniczka popisała się asem serwisowym i skutecznymi atakami, które przesądziły o tytule. Zwycięstwo smakuje podwójnie, gdyż dąbrowianki w pokonanym polu pozostawiły Atom Trefl Sopot.
zdj. PIOTR MATUSEWICZ / PRESSFOCUS
Przed zmienniczką zawsze trudne zadanie, gdyż najczęściej wchodzi na parkiet w sytuacji, kiedy nie idzie.
Dorota Ściurka:- Nie myślałam o tym, że jest to finał, że stawka jest ogromna, po prostu chciałam zagrać swoje i udało się.
Przy zagrywce, po której zaliczyła Pani asa serwisowego, była chwila zwątpienia?
- Nie. Zawsze mam taki zwyczaj, że przed zagrywką klepię piłkę: „raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy” i mówię sobie w myślach: „teraz zrobię asa, teraz zrobię asa”. Posłałam piłeczkę, a ona bujała się w powietrzu i wycelowałam w sam rożek boiska. Przy takich zagrywkach zawsze trzeba liczyć na trochę szczęścia.
Przed sezonem miałyście postawione cele i już jeden zrealizowałyście.
- Miałyśmy postawiony cel, by wywalczyć Puchar Polski i postarałyśmy się, zmobilizowałyśmy się, jako drużyna, i zdobyłyśmy to trofeum. Przed nami kolejne wyzwania, teraz będziemy dążyć do tego, by wypaść w lidze jak najlepiej.
Zdobycie pucharu pozwoli wam na grę na luzie, czy wzrośnie presja i będzie trudniej o ligowe zwycięstwa?
- Dzięki wygranej wzrośnie w nas pewność siebie, że nasza praca i dobra gra przynosi efekt.
Dorota Ściurka:- Nie myślałam o tym, że jest to finał, że stawka jest ogromna, po prostu chciałam zagrać swoje i udało się.
Przy zagrywce, po której zaliczyła Pani asa serwisowego, była chwila zwątpienia?
- Nie. Zawsze mam taki zwyczaj, że przed zagrywką klepię piłkę: „raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy” i mówię sobie w myślach: „teraz zrobię asa, teraz zrobię asa”. Posłałam piłeczkę, a ona bujała się w powietrzu i wycelowałam w sam rożek boiska. Przy takich zagrywkach zawsze trzeba liczyć na trochę szczęścia.
Przed sezonem miałyście postawione cele i już jeden zrealizowałyście.
- Miałyśmy postawiony cel, by wywalczyć Puchar Polski i postarałyśmy się, zmobilizowałyśmy się, jako drużyna, i zdobyłyśmy to trofeum. Przed nami kolejne wyzwania, teraz będziemy dążyć do tego, by wypaść w lidze jak najlepiej.
Zdobycie pucharu pozwoli wam na grę na luzie, czy wzrośnie presja i będzie trudniej o ligowe zwycięstwa?
- Dzięki wygranej wzrośnie w nas pewność siebie, że nasza praca i dobra gra przynosi efekt.
Zdobycie trofeum powinno nam pomóc. Przeciwnicy będą nas bardziej bać się, więc to na nich będzie większa presja.
Na Banku BPS Muszyna wywieracie już presję do potęgi trzeciej, jednak cieszy fakt, że Atom musi zacząć liczyć się z wami?
- Myślę, że Atom był szczęśliwy, że wyeliminowałyśmy zespół z Muszyny. Sopocianki w lidze wygrały z nami dwa razy, a z muszyniankami dwa razy przegrały, ale teraz, po pucharowym starciu, będą musiały czuć respekt przed nami.
Na Banku BPS Muszyna wywieracie już presję do potęgi trzeciej, jednak cieszy fakt, że Atom musi zacząć liczyć się z wami?
- Myślę, że Atom był szczęśliwy, że wyeliminowałyśmy zespół z Muszyny. Sopocianki w lidze wygrały z nami dwa razy, a z muszyniankami dwa razy przegrały, ale teraz, po pucharowym starciu, będą musiały czuć respekt przed nami.
Dodaj komentarz
61Znicz Basket Pruszków
vs
81MKS Dąbrowa Górnicza
0Pilica Koniecpol
vs
0Czarni Sosnowiec




