Publicystyka / Wywiady
23:00, 03.01.2012
Nawrocki: Wszystko jest możliwe
Autor: (ŁD) / sportowezaglebie.pl
sportowezaglebie.pl: - Jak czujecie się w Będzinie?
Jacek Nawrocki: - Nie jesteśmy w nim pierwszy raz, gdyż w przeszłości gościliśmy tutaj podczas turniejów noworocznych, także ta hala jest nam znana. Jednak na pewno przyjazd do Łagiszy będzie dla nas nowym doświadczeniem, ponieważ mimo wszystko obiekt jest specyficzny, a i sprzęt jest nam obcy (PLS gra piłkami firmy Mikasa, z kolei I liga gra piłkami firmy Moltena. W PP o wyborze piłki decyduje gospodarz spotkania- wyj. red.)
- Pierwszy mecz rozegracie Moltenami, drugi Mikasami. Czy wpływ tych piłek może mieć jakiś wpływ na losy całej rywalizacji?
- Myślę, że nie. Dzisiejszy trening, podobnie jak i jutrzejsze poranne zajęcia pomogą nam w lepszym zapoznaniu się z nimi. Jednak nie należy zapominać, iż jest to sport, więc wszystko może się zdarzyć, co pokazała choćby konfrontacja MKS-u z kielczanami. Uważam, że moi zawodnicy są na tyle doświadczeni, że te piłki nie odbiją się na nich negatywnie.
- Któregoś z będzińskich siatkarzy obawiacie się w szczególny sposób?
- My przede wszystkim koncentrujemy się na sobie.
- Z optymizmem przyjęliście wiadomość o tym, że waszym pierwszym przeciwnikiem w 2012 roku będzie MKS MOS Interpromex Będzin, a nie ligowy rywal - Fart Kielce...
- Wydaje się, że Będzin będzie mniej wymagającym zespołem niż Fart, lecz tak naprawdę trzeba będzie na niego bardzo uważać. Jestem szczęśliwy z tego, że gramy z nim dwumecz, gdyż ewentualne straty będziemy mogli odrobić u siebie w rewanżu.
- Wobec tego środowy pojedynek rozpoczniecie w najmocniejszym zestawieniu?
- Ostatnio dość mocno rotujemy składem, a jest to zależne głównie od tego jak w dniu meczu czują się poszczególni zawodnicy. Dlatego decyzję o wyjściowej szóstce podejmę jutro.
- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
- Nie dziękuję.





