22:29, 6.05.2017
DSC_0779

W pierwszym meczu Stal za twarda

W pierwszym meczu play-offów, MKS Dąbrowa Górnicza przegrał z BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 76:84. Kolejne starcie pomiędzy drużynami z szóstego i trzeciego miejsca w tabeli już w najbliższą niedzielę. Dąbrowianie postarają się odrobić straty przed powrotem do Hali Centrum.

Początek w wykonaniu ekipy z Zagłębia był bardzo obiecujący. W pierwszych minutach obie ekipy wymieniały się ciosami, ale po chwili inicjatywę wyraźnie przejął MKS. Po akcji z faulem Witalija Kowalenko goście prowadzili 19:14. Stal miała problem z wykańczaniem własnej ofensywy i z zatrzymaniem rywala w obronie. Kwartę inaugurującą play-offy zakończyła trójka aktywnego Kowalenko. Prowadzenie zespołu Drażena Anzulovicia urosło do 9 punktów.

W drugiej kwarcie Stalówka bardzo szybko zabrała się do odrabiania strat. Po rzucie Marca Cartera różnica zmalała do punktu i trener gości poprosił o przerwę na żądanie. MKS-owi z większym trudem przychodziło kreowanie otwartych pozycji – gracze z Ostrowa zwiększyli swoją intensywność w obronie. Po kolejnej trójce Cartera było 44:40 dla gospodarzy. Ostatnia akcja należała do MKS-u. Po wybiciu piłki za aut, na zegarze pozostało 0,5 sekundy. Bartłomiej Wołoszyn chwycił i celnie przymierzył z dystansu. Zegar wskazywał na to, że zawodnik z Dąbrowy zdążył, ale sędziowie podjęli inną decyzję twierdząc, że czas ruszył za późno.

Do utratu tchu

Zaraz po wyjściu z szatni, szybkie 4 punkty gości doprowadziły do wyrównania. Pewny siebie Marcin Piechowicz dwa razy celnie przymierzył za trzy, ale Stal za każdym razem odpowiadała. Po serii punktów Szymona Szewczyka przewaga BM Slam wzrosła do 10 oczek (63:53). Gospodarze starali się kontrolować przebieg spotkania. Jeszcze w czwartej kwarcie pociągnąć MKS próbował Jeremiah Wilson trafiając za trzy i akcje z faulem. MKS cały czas groził, ale ostatecznie nie był w stanie zmienić losów meczu.

Bardzo dobre zawody dla Stali rozegrał Marc Carter notując 23 punkty i 5/5 z dystansu. Najlepszy w obozie drużyny z Zagłębia był Witalij Kowalenko kończąc z 16 oczkami. Po raz kolejny jednak, sędziowie mieli sporo problemów z podejmowaniem słusznych decyzji, co w tym sezonie jest dla ekipy z Dąbrowy szczególnie bolesne. Kolejny mecz już w niedzielę, także w hali ostrowian.

BM Slam Stal – MKS Dąbrowa Górnicza 84:76 (19:28, 25:12, 22:17, 18:19)

BM Slam Stal: Johnson 13, Zębski 0, Ochońko 5, Szewczyk 12, Nikołow 12, Chanas 2, Majewski 4, Carter 23, Tomaszek 1, Kostrzewski 2, King 10

MKS: Kowalenko 16 (2b), Wilson 14 (2×3), Wesley 13 (5zb), Wołoszyn 10 (2p), Piechowicz 9 (3×3), Johnson 8 (4as), Chaktevicius 4, Szymański 2, Wieczorek 0, Pamuła 0,

Dodaj Komentarz